Krzywcza,
37-755 Krzywcza

Sensacja 2017 roku

Sensacja to mało powiedziane. Podczas prac konserwatorskich przy pomniku Karoliny Dembińskiej, został odkryty inny nagrobek, który jest prawdziwą perełką. Panią Halszę Granek, która prowadzi prace renowacyjne zainteresowały małe pagórki nieopodal grobowca Dębińskiej. Po ich zbadaniu okazało się, że to części innego pomnika. Wykonany z piaskowca, składa się z 5 części:

czworokątnego fundamentu,

alt

podstawy,

alt

płaskorzeźby śpiącego anioła,

alt

elementu baldachimu,

alt

oraz epitafium

alt

Poszczególne części mają metalowe trzpienie, wkładane w następny element. Po umyciu kamiennych bloków ukazała się piękna bryła pomnika, jak również elementy rzeźbiarskie, które wskazują, że zostały wykonane przez wysokiej klasy artystę. Jest to również najstarszy nagrobek na krzywieckiej nekropolii. Powstał ok. 1834 z inicjatywy męża - Czuły nad stratą małżonek ten pomnik tey stawił - tak głosi podpis pod epitafium, które brzmi - Brygida ze Schmiedttów Leimsner urodzona dnia 9 października 1782 roku zmarła dnia 22 grudnia 1833 roku.

Nazwisko i styl pomnika wskazuje na to, że Brygida Leimsner była pochodzenia austriackiego. Potwierdza to również fakt braku symboli religijnych, charakterystyczny dla nagrobków austriackich z tego okresu. Wiele grobów podobnej konstrukcji możemy spotkać na cmentarzach w Przemyślu czy Lwowie, ale w Krzywczy to prawdziwa sensacja. Wystarczy porównać nagrobki miejscowego ziemiaństwa, w których brak powiewu artystycznego. Przy nagrobku kunszt rzeźbiarski jest wysokiej klasy.

Trudno w tej chwili określić kim była Brygida. Można tu wysunąć kilka hipotez. Leimsnerowie na pewno nie byli to właściciele Krzywczy. W tym czasie Krzywcza należała do córki Józefa Pawlikowskiego Teofilii i jej męża Kazimierza Starzeńskiego. Można przypuszczać, że pan Leimsner mógł być zarządcą majątku, gdyż Kazimierz Starzeński w tym okresie najpierw walczył w Powstaniu Listopadowym, potem często się zabawiał i raczej nie miał głowy do interesów. Ale bardzie prawdopodobne jest, że Lamsnerowie dzierżawili Kupnę lub byli właścicielami Ruszelczyc. Pomnik tej klasy kosztował bardzo dużo i tylko ludzi bardzo bogatych było na to stać. Miejmy nadzieję, że kiedyś znajdzie się odpowiedź, kim była Brygida Leimsner. Póki, co dzięki zaangażowaniu pani konserwator Halszki Granek i pana Jana Kwsiżura nagrobek został umyty, przygotowano podstawę i będzie złożony w całość. Już niedługo będzie go można podziwiać pełnej krasie. Miejmy nadzieję, że również w przyszłości zostanie poddany gruntownej renowacji, dzięki organizowanej corocznej kwesty w dniu 1 listopada.

Piotr Haszczyn [październik 2017]