Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

altPawlikowski Józef Benedykt h. Cholewa (1770-1830), działacz gospodarczy, burmistrz Przemyśla, założyciel zbiorów w Medyce [Na fotografii obok]. Urodzony w Samborze, był synem Józefa z Rozdołu, felczera wojewody Michała Rzewuskiego, który następnie został lekarzem miejskim w Samborze (ojciec jego w 1773 r. przyjął prawo miejskie zrzekając się szlachectwa), i Marianny z Kwiatkowskich. Wykształcenie nie jest znane; na podstawie późniejszej działalności gospodarczej i publicznej przypuszczać można, że posiadał wykształcenie średnie [zapewne ukończył gimnazjum] i uzupełnił je samodzielnie; znał języki: niemiecki, francuski i włoski oraz posiadał dobrą znajomość prawa.

Józef Benedykt miał 3 braci: Kaspera, który był lekarzem w Żytomierzu i przebywał dłuższy czas na Wołyniu oraz Grzegorza i Michała.

Ożenił się ok.1790 r. z Franciszką Rokicką h. Rogala. Miał z nią czwórkę dzieci: Gwalberta Józefa Pawlikowskigo (1793 – 1852) właściciela Medyki, Teofilę (1800-1854), Konstantego Gabriela (1802 – 1877), Aleksję Gwalbertynę(1804 – 1830), amatorkę-malarkę, żonę płka Piotra Krasińskiego z Rohatyna.

21 VII 1794 otrzymał zaświadczenie członków Stanów Galicyjskich, że nie utracił praw szlacheckich. Początkowo pracował jako urzędnik w magistracie przemyskim, od roku 1791 (lub 1792) jako syndyk. Na wiosnę 1799 został wybrany na burmistrza Przemyśla i piastował to stanowisko jeszcze w r. 1806. W tym czasie prowadził rozmaite transakcje handlowe. W 1797 nabył budynki skasowane po klasztorze Dominikanów w Przemyślu, wyremontował je częściowo i po dwóch latach sprzedał ze znacznym zyskiem. Od roku 1802 rozpoczął szerszą działalność gospodarczą, dzierżawi od Anny z Cetnerów, księżnej lotaryńskiej, dobra starostwa przemyskiego. Prowadził wówczas rozległą korespondencję z adwokatami i sądami. Tak umiejętnie kierował gospodarką w dobrach starostwa przemyskiego, że sam dorobił się znacznego majątku, a księżna lotaryńska z wdzięczności zapisał na rzecz jego potomstwa wsie: Rużubowice oraz część Stanisławczyka. Pozostałą część tej ostatniej miejscowości Pawlikowski odkupił w 1805 r. od Mateusza Kraińskiego. Związana z zapisem zmiana testamentu testatorki wywołała długoletni proces Pawlikowskiego z Łukaszem Dęmskim, zarzucający mu brak szlachectwa. Pawlikowski dowiódł herbu Cholewa, dokonał wpisu do stanu rycerskiego, wszedł do Stanów Galicyjskich. Prawdopodobnie zdobył godność radcy cesarskiego. Całą swą energię skoncentrował jednak na gospodarce rolnej i transakcjach ziemią. W 1809 r. nabył od Głogowskich Medykę i szybko stał się właścicielem innych dóbr w Przemyskiem i Samborskim, m.in. Starzawy, Chałupek, Bucowa, Szechyni, Torek i Kniażyc, a po bracie Grzegorzu otrzymał Brześciany.

W Medyce przystąpił do zakładania cieplarni i ogrodów. Prowadzone przez niego szkółki roślin i kwiatów stały się głównym źródłem zaopatrzenia dworów i ogrodów galicyjskich; hodował zwłaszcza kamelie (liczne odmiany) i georginie. Zachęcony aktem fundacyjnym Ossolińskiego z roku 1817, ustanawiającym Zakład Narodowy, uczynił jako jeden z pierwszych legat na rzecz Ossolineum i sam rozpoczął akcję kolekcjonerską w dziedzinie malarstwa, grafiki, starodruków, numizmatyki; nabytki te zapoczątkowały wielkie zbiory medyckie. W 1822 podziwiał je Marcin Smarzewski w czasie swej wizyty w Medyce. Pawlikowski przywiązywał wagę do utrzymywania stosunków towarzyskich z bogatym ziemiaństwem, choć sam najchętniej bawił się i grał w karty z oficerami. Bardzo lubił polowania i trzymał dużą psiarnię. Mało pochlebną opinię wydał o Pawlikowskim Franciszek Prek zarzucając mu, że nie zajmował się gospodarstwem, za to chętnie wyprawiał sute obiady i zabawy. Natomiast wnuk jego Mieczysław pisał o jego "niepospolitych zdolnościach ponad przeciętność ówczesnego środowiska... zmyśle gospodarczym i wykształceniu fachowym", o chętnym łożeniu na cele oświatowe, kościelne i cerkiewne.

14 VI 1814 r. Józef Benedykt Pawlikowski kupuje od Krystyny z Siarczyńskich Boznańskiej Krzywczę z Chyrzyną, Chyrzynką i Wolą Krzywiecką z pastwiskami rolami, lasami, browarem z propinacją oraz tartakiem za 19 000 dukatów ważnych holenderskich. Boznańska obciążyła majątek darowiznami na rzecz Kościoła krasiczyńskiego, Kościoła Szpitalnego w Przemyślu, Kapituły przemyskiej oraz swoich dzieci: Teofili, Aleksandra, Jana i Antoniego.

Mimo, że Medyka była najważniejszym miejscem dla Pawlikowskiego to Krzywcza stała się dla niego przystanią na stare lata. Wydaje się, że postanowił pozostawić wolną rękę swoim synom odnośnie Medyki, a sam z córką Teofilą przeprowadził się do Krzywczy i jej wierny był aż do śmierci.

20 I 1829 r. sporządził testament, w którym głównym spadkobiercą i wykonawcą swojej ostatniej woli uczynił syna Józefa Gwalberta, a dobra swe podzielił między dzieci. Polecił również zabezpieczenie na Krzywczy 500 dukatów dla Ossolineum, od których 5 procent "wiecznymi czasy ma być płacony"; gromadom zaś wszystkich wsi darował tzw. remanenta (zaległości) w wysokości kilkunastu tysięcy złr. Klucz krzywiecki przypadł córce Teofili z obowiązkiem założenia szkoły, budowy kościoła i dzwonnicy.

Spośród wielu możliwości wybrał na męża dla córki Kazimierza Starzeńskiego h. Lis syna Katarzyny Bobronicz-Jaworskiej h. Sas z Grabownicy, wdowy po Franciszku Ksawerym Starzeńskim z Grabownicy [+1828]. Starzeńska zrzekła się odziedziczonych po mężu majątków na rzecz nowożeńców, których ślub odbył się 3 X 1830.

altPrzy okazji kojarzenia małżeństwa dzieci Pawlikowski zakochał się w Krystynie Starzeńskiej [na obrazie obok] uczucie to zostało szczerze przez nią odwzajemnione. Jej listy do oblubieńca świadczą, że uczucie było szczere, a temperament niespełna pięćdziesięcioletniej damy odegrał swoją rolę.

Dla Benedykta nie miało znaczenie, że przyszła małżonka była znana ze swej rozwiązłości obyczajowej. Napisano o niej: Była matką czworga nieślubnych dzieci, zaś w swym kalendarzu, skromnie licząc, miała zarejestrowanych ponad sześćdziesiąt ofiar naiwnej miłości. Kochanka między innymi Eugeniusza de Beauharnais, syna Józefiny i pasierba Napoleona, późniejszego wicekróla Italii oraz angielskiego dyplomaty Artura Pageta. Owocem tego związku był urodzony w 1807 roku syn Kazimierz – późniejszy zięć. Na liście uwiedzionych przez Katarzynę znaleźli się również: rosyjski generał Teodor Korff, a także młodszy o jedenaście lat kapitan Stanisław Prek z Nozdrzca, uczestnik wojen napoleońskich, brat pamiętnikarza Ksawerego Preka.

Potwierdzeniem, że nie było to małżeństwo z rozsądku jest fakt, że Katarzyna traciła tytuł hrabiowski. Po ślubie, który odbył 30 X 1830 był już tylko madame Pawlikowską.

Józef Benedykt zmarł na atak serca we Lwowie 6 XII 1830 r., dokąd udał się z żoną, aby składać wizyty poślubne. Po przyjeździe do Lwowa Pawlikowski umówił się z rejentem, aby dokonać zmiany testamentu na rzecz swojej małżonki. W poniedziałek o jedenastej miał spisać ponownie testament, ale umarł cztery godziny wcześniej, po 44 dniach małżeństwa. Po nabożeństwie żałobnym ciało Benedykta zostało przewiezione do Krzywczy i tam pochowane w kościele. Ponieważ władze austriackie zakazały pochówków w świątyniach rodzina postarała się o pozwolenie na taki pogrzeb. Wiele na to wskazuje, że Pawlikowski został pochowany w krypcie grobowej pod obecną zakrystią w kościele krzywieckim. W latach 20 – tych XX w. podłoga w zakrystii załamała się, a znajdujące się w niej trumny zostały przeniesione w nieznane miejsce na miejscowy cmentarz.

Wdowa jechała w karecie za karawanem, nie zważała na mróz, nie ubrała się ciepło, toteż po pogrzebie zachorowała na zapalenie płuc. Kilka tygodni przebywała w Medyce otoczona troską lekarzy i mimo ciężkiego stanu wróciła do zdrowia. Nie ujęta w testamencie otrzymała parotysięczną odprawę od Gwalberta Pawlikowskiego i zamieszkała w Krzywczy z Teofilą, gdyż syn Kazimierz korzystając z zamieszenia przystąpił do Powstania Listopadowego.

Należy żałować, że Pawlikowski tak szybko zmarł. Krzywcza zapewne wiele, by na tym zyskała, a tak pozostała jedynie cerkiewka w Chyrzynce i połowa obecnej dzwonnicy przy kościele parafialnym. Budynek szkoły się nie zachował, ale dzieci rozpoczęły od tego czasu w miarę systematyczną edukację.

Piotr Haszczyn [grudzień 2016]

Zapraszamy na blog  - http://krzywcza.blogspot.com/