Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

W dawnych czasach dzwony spełniały nie tylko funkcję kultową, związaną z nabożeństwami, ale miały też inne przeznaczanie. W dzwony uderzano "na trwogę", gdy zbliżał się nieprzyjaciel i atakował miejscowość, również zwoływał mieszkańców, gdy wybuchał pożar, aby ratowali dobytek swój oraz innych. Również w czasie burzy lub ulewnych deszczy uderzano w dzwony, aby miejscowość ominęły powodzie. Dzwony witały dostojników zarówno kościelnych, jak i świeckich zbliżających się do miejscowości. W okresie, gdy ludzie nie posiadali w większości zegarków, bicie dzwonu wyznaczało czas. Uderzano w dzwon, gdy trzeba było przekazać natychmiast jakąś wiadomość lub zwołać ludzi. W niedzielę rezurekcyjną gospodarze odwiedzali dzwonnicę i dzwonili na urodzaj – na pszenicę, na żyto, na ziemniaki, na groch i na to, co każdy z nich miał zamiar posiać lub posadzić. To miało zapewnić ochronę przed kataklizmami, suszą, powodzią.

Druga funkcja związana jest z kościołem. Dzwony zwoływały na msze i nabożeństwa, dzwoniły radośnie nowożeńcom i smutno odprowadzały umarłych na cmentarz, rano, w południe i wieczór biły, aby oderwać robotników od pracy i chwalić Boga w modlitwie "Anioł Pański". Towarzyszyły procesjom tym wielkim na Boże Ciało, rezurekcję, odpust parafialny  oraz w inne dni. Jeszcze przed 30 laty tych posesji w ciągu roku było bardzo dużo w dzisiejszych czasach zaledwie kilkanaście w ciągu roku. Pierwsza funkcja dzwonów została wyparta przez inne urządzenia techniczne, a druga jest aktualna do dziś. Foto poniżej współczesne krzywieckie dzwony

Wśród mieszkańców Krzywczy funkcjonuje podanie, że kiedyś w miejscowości Błodźce istniał kościół, ale mieszkańcy tej miejscowości strasznie grzeszyli. Przyszła wielka woda i zatopiła wieś również kościół, przy którym był dzwony. Tylko w niedzielę rezurekcyjną osoby o czystych sercach mogą usłyszeć ich dźwięk. Tyle legenda, ale w każdym podaniu jest źarenko prawdy. Przed lokowaniem miasteczka Krzywczy w 1398 istniała wieś blisko dawnego budynku szkoły podstawowej. Być może już tam istniała kaplica wyposażona w dzwony, o których mówi legenda.

Z pewnością od najdawniejszych czasów może nawet od momentu erygowania parafii w 1398 r. istniały w parafii dzwony. Pierwsze notowane wzmianki pochodzą z roku 1720, wtedy to na drzewie dębowym koło kościoła  wisiało dwa dzwony, pewnie małych rozmiarów. W wieży kościelnej znajdowała się również sygnaturka oraz mały dzwonek przy zakrystii. W 1727 r. dzwony umieszczone na żywych drzewach spadły podczas burzy. Upadek tych dzwonów z pewnością spowodował ich podniszczenie. W roku 1736 ufundowano dwa nowe dzwony: jeden o wadze 32 kg, a drugi o wadze 41 kg. Początkowo dzwony powieszono również na dębie rosnącym koło kościoła. W roku 1744 obydwa dzwony oraz jeden mniejszy być może ocalały z upadku z drzewa, były powieszone nad drzwiami wejściowymi do kościoła, nad którymi zrobiono drewniany przydaszek. W roku 1775 na cmentarzu koło kościoła istniała już drewniana dzwonnica z drzewa jodłowego z dachem gontowym, a po bokach obita deskami. W roku 1805 znajdowała się już w bardzo złym stanie. Było w niej dwa poświęcone dzwony.

Na mocy testamentu z 20 I 1829 r. Józef Benedykt Pawlikowski klucz krzywiecki zapisał córce Teofili z obowiązkiem założenia szkoły, budowy kościoła i dzwonnicy. Spadkobierczyni wywiązała się z budowy murowanej z kamienia i cegły jednokondygnacyjnej dzwonnicy. W roku 1908 odrestaurowano ją i podwyższono na wysokość 10 m. Z dachem krytym blachą sięga wysokości 16 m. Poważniejsze remonty wykonano w latach 90-tych XX wieku – wymiana tynku oraz w 2009 wykonano remont więźby dachowej, na której znaleziono podpisy majstrów z roku 1908, pokryto dach blachą miedzianą, wstawiono okna, na I kondygnacji oraz wykonano nową elewację. Z inicjatywa Zarządu OSP w Krzywczy postanowiono umieścić we wnęce w dzwonnicy po zamurowanym oknie figurę św. Floriana. Dnia 9 V 2000 r. odbyło się uroczyste poświęcenie kapliczki przez ks. proboszcza Stanisława Srokę przy obecności Strażaków z Krzywczy wraz ze sztandarem oraz z Ruszelczyc. W ich intencji sprawowana była msza św. na której był również obecny wójt Zbigniew Korytko oraz Prezes Gminny OSP Jan Jasiński. Tak więc część dzwonnicy [zdjęcie poniżej] pochodzi z pierwszej połowy XIX w., a druga z początku XX w. Nie jest mi wiadome dlaczego budowlę pracownicy Konserwatora Zabytków datują na XVIII w., a za nimi powtarzają ten błąd inni.

Po gruntownej przebudowie dzwonnicy w 1908 r. sprawiono nowe dzwony o imionach: Andrzej (największy), Maria i Józef. Zostały one odlane przez austriacką firmę P.Hilzers Erben Wienner Neustadt. W czasie działań wojennych Austriacy zarekwirowali te dzwony oraz jeden z roku 1736 i nigdy one nie powróciły do parafii. Rekwirowanie odbyło się pod nadzorem inż. Stanisława Jerzego Jasińskiego w dniach 7 IX - 18 XII 1917 r. Oto parametry dzwonów zabranych przez Austriaków:

  1. Dzwon o średnicy 108 cm, waga 640 kg z roku 1908 z wizerunkiem i napisem, imię Andrzej.
  2. Dzwon o średnicy 94 cm, waga 414 kg z roku 1908 z wizerunkiem i napisem, imię Maria.
  3. Dzwon o średnicy 85 cm, waga 298 kg z roku 1908 z wizerunkiem i napisem, imię Józef.
  4. Dzwon o średnicy 39 cm, waga 32 kg z XVIII w. ( 1736 r.).

 

Jednak Austriacy nie zabrali wszystkich dzwonów. Pozostawiono następujące:

  1. Dzwon o średnicy 71 cm, waga 168 kg z roku 1908 z napisami i wizerunkiem. Z obrazem figury Niepokalanej Dziewicy i napisem - Jubileusz 50 - lecia zjawienia się Niepokalanej Dziewicy w Lourdes i Jubileusz 50 - lecia kapłaństwa Ojca św. Piusa X (w oryginale napis w j. łacińskim -  Jubileum Apparitionis in Lourdes Imma culatae Mariae Virginis ac Iubileum presbiteratus Papae Pii X). Poświęcony w roku 1908 r. Odlany z brązu przez austriacką firmę P. Hilzers Erben Wienner Neustadt w 1908 r.
  2. Dzwon o wadze 41 kg ,średnicy 39 cm, wysokości 33 cm z roku 1736. Napis na owale - Et verbum caro factum est AD 1736 die 2 augusti. Nieużywany z powodu pęknięcia, przechowywany w kościele za ołtarzem główny. 

Po I wojnie światowej w roku 1927 odmalowano dzwonnicę oraz przez kilka lat zbierano fundusze na nowe dzwony, które ostatecznie poświęcono i zamontowano w roku 1936. Były to dzwony o imieniu Władysław, Józef i Maria:

  1. Władysław.

Ton C. Na dzwonie obraz Chrystusa Króla na tle krzyża. Napis na owale: Chrystusie Królu, króluj nad Polską. Napis dookoła: Ten dzwon odlano dla kościoła rzymskokatolickiego w Krzywczy za pontyfikatu Ojca św. Piusa XI, za ks. Biskupa Franciszka Bardy, a sufraganem ks. Biskupa Dra Wojciecha Tamaki za ks. Proboszcza Władysława Soleckiego i Patronów Emanuela i Marii Bocheńskich fundowany z dobrowolnych składek pobożnych parafian roku pańskiego 1936. Waga dzwonu 290 kg, średnica 77 cm, wysokość 62 cm. Odlany z brązu przez firmę Felczyński i spółka w Przemyślu. Poświęcony w 1936.

  1. Maria.

Ton Es. Obrazy: Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny z jednej strony, św. Floriana z drugiej strony. Napis: Anioł Pański zwiastował Maryi Pannie i poczęła z Ducha Św. Ufundowany i poświęcony 1936 r. Waga 190 kg, średnica 64 cm, wysokość 53 cm. Odlany z brązu w firmie Felczyński i spółka w Przemyślu w roku 1936.

  1. Józef.

Ton F. Obrazy: św. Józef z jednej strony, św. Andrzej Bobola z drugiej strony. Napis z jednej strony: fundator tego dzwonu Józef Tomaszewski ze Średniej. Napis z drugiej strony: Niech mój głos przenika do serca grzesznika - Rok Pański 1936. Ufundowany i poświęcony w 1936 r. Waga 130 kg. Odlany z brązu przez firmę Felczyński i spółka w roku 1936.

Józef Tomaszewski ze Średni zapisał na rzecz parafii 500 zł ulokowanych w gruntach ornych. Po wcześniejszej zgodzie Kurii Biskupiej ks. W. Solecki sprzedał to pole w drodze licytacji za 615 zł w roku 1929 i przeznaczył na zakup dzwonu, co urzeczywistniło się w roku 1936.

Tak uroczystość poświęcenia dzwonów opisał domorosły poeta dr Wacław Romanowski radca prawy, krewny właścicieli Ruszelczyc.

 

DZWONY [Krzywcza]

 

Dzwony trzy na rusztowaniu

Na święcenie swe czekają –

Poświęcane Bożym celom

One w służbie stanąć mają.

 

Stanąć mają w służbę Bogu,

Bożą chwałę maja głosić.

Mają do świątyni Pańskiej

Swe wezwanie w świat zanosić.

 

Mają wieścić „Anioł Pański”

Aby ludzie przystawali

I modlitwą pochyleni

Pokłon Bogu oddawali.

 

Mają stanąć w służbę świata

Zawiadamiać o pożarze,

Mają precz gnać chmury kłęby

Groźne po słonecznym żarze.

 

Do mieszkania ich nowego

Mają zmarłym towarzyszyć –

I dźwiękami podzwonnego

Ból rodziny mają ciszyć.

 

Dzwony trzy na rusztowaniu

Na święcenie swe czekają

Poświęcone Bożym celom

Bogu w służbę stanąć mają.

 

1936

 

Wszystkie powyższe dzwony zostały wywiezione przez Niemców w dniu 25 X 1941 r. i już nie powróciły. Cała akcja została przez Niemców starannie przygotowana. Prawie wszystkie dzwony z kościoła i wszystkich okolicznych cerkwi zostały w tym czasie zabrane. Do wywozu polskich dzwonów okupant zmusił furmanów pochodzenia ruskiego, a do dzwonów z cerkwi furmanów polskich. Z tego powodu nie było możliwe uratowanie dzwonów, chociaż po drodze były wykopane jamy ,aby je schować. Wszystkie dzwony zostały zwiezione do gospodarstwa w Łętowni znajdującego się obecnie przed mostem po lewej stronie, a następnie ciężarówkami wywiezione w nieznanym kierunku.

Współcześnie w dzwonnicy znajdują się następujące dzwony:

  1. Maria

Dzwon Maria z obrazem figury Matki Bożej Siewnej. Poświęcony w 1952 r. Waga 312 kg. Ton C. Zakupiony ze składek parafian. Napis na dzwonie jest następujący: Celem gromadzenia parafian krzywieckich do oddawania czci Bogu - Bogurodzicy Maryi. W dowód przywiązania i wdzięczności fundowała mnie parafia Krzywcza diecezji przemyskiej za ordynariusza J.E. ks. bpa Franciszka Bardy i sufragana bpa Wojciecha Tomaki oraz ks. adm. S. Lorenca.

  1. Włodzimierz.

Dzwon o wadze 170 kg z napisem ruskim poświęcony przed wojną. Ton E. Dzwon o imieniu Włodzimierz z obrazem św. Włodzimierza. Napis na owale w języku ukraińskim : Na pamiątkę 950 - lecia Chrztu Rusi zakupiono z datków parafian w Skopowie w roku 1939.

  1. Józef.

Napis na owale: Ten dzwon  powołały do życia szlachetne serca parafian Krzywczy na pamiątkę peregrynacji Matki Bożej 28 VIII 1970. Imię moje Józef. Wizerunek św. Józefa z dzieciątkiem. Dzwon odlano w firmie Felczyński w Przemyślu. Dnia 2 X 1970 odbyła się uroczystość poświęcenia dzwonu, przez ks. bpa Ignacego Tokarczuka. Jest to dzwon o wadze ok. 600 kg. 

W momencie uruchomienia kościoła w Skopowie mieszkańcy zażądali zwrotu dzwonu Włodzimierz. Sprawę załagodził ks. arcybiskup Ignacy Tokarczuk, który przekazał do  Skopowa inne dzwony.

Jednym z najpiękniejszych wspomnień, które zapada w pamięci człowieka jest dźwięk kościelnych dzwonów.

Piotr Haszczyn [styczeń 2018]