Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

altPo raz kolejny w prasie regionalnej ukazał się artykuł o krzywieckiej cerkwi greckokatolickiej. Kolejny bezradny tytuł - Dlaczego musi marnieć? Kolejne wołanie o ratunek do różnych instytucji, które bezradnie rozkładają ręce. Tym razem jest także wołanie o lidera, który potrafiłby porwać innych do działania. Co jest nie tak w tej Polsce, że każda państwowa instytucja, samorząd jest usprawiedliwiony, że trzeba następnego szaleńca [czytaj lidera], który na przekór wszystkim instytucjom postara się uratować zabytek wyjątkowej urody. Piszę następnego, bo od trzech lat w gminie Krzywcza działa „szaleniec” Janusz Śmigielski, który pociągnął za sobą ludzi i instytucje, by uratować cerkiew w Chyrzynce, co mu się udało, a dzięki życzliwości Urzędu Gminy w Krzywczy może kosić i dbać o cmentarz greckokatolicki w Chyrzynce ku Chwale Ojczyzny i za własne pieniądze. Być może znalazł się następny lider, który pomoże instytucjom państwowym, napiszę delikatnie, przebadać możliwości uratowania zabytku.

Od pięciu lat prowadzę portal internetowy Krzywcza Trzy Kultury i dzięki temu udało się zrealizować całkiem sporo. Codzienna promocja Krzywczy, trzy filmy zrealizowane przez TVP Rzeszów, realizacja kilku projektów, a przede wszystkim to, co najważniejsze to pokazywanie światu, że Krzywcza jest naprawę ciekawmy miejscem na mapie powiatu przemyskiego i jedną z najstarszych miejscowości w województwie, człowiek nieprzerwanie mieszka na terenie miejscowości od 4 500 lat.

Wieś lokowana była ok. XIII w., a miasteczko ok. 1397 r. Przez wiele lat istniały obok siebie Stara i Nowa Krzywcza. Podanie głosi, że Starą Krzywczę nazywano Błodźce. Na miejscu Starego Dworu Marcin Krasicki wojewoda podolski ufundował parafię prawosławną między rokiem 1624 a 1627. W początkach XIX w. wybudowano nową cerkiew drewnianą w zachodnim narożniku rynku, a następnie po spaleniu dwóch kolejnych drewnianych świątyń od 1906 roku budowano przez 5 lat cerkiew murowaną, która imponuje wielkością i architekturą.

Cerkiew budowana w stylu eklektycznym, o powierzchni przynajmniej 300 m2 i kubaturze 1500 m3. Wysokość razem z krzyżem 32,75 m, długość 27,15 m, szerokość 11 ,70 m. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że jest to prawie 10 piętrowy budynek widoczny z daleka. Murowana z cegły, kryta blachą. Wzniesiona na planie trójdzielnym, posiada od wschodu portyk na dwu kolumnach oraz zakrystię przy ścianie północnej. Kryta dachem siodłowym, nad częścią kapłańską obniżonym trójspadem. Ściana szczytowa oraz boczne ściany części dla wiernych zwieńczone trójdzielnymi szczytami. Nad nawą kopuła na ośmiobocznym bębnie z ażurową latarnią zwieńczona kutym krzyżem żelaznym. Wewnątrz posadzka z płytek ceramicznych. Przedsionek oddzielony od wnętrza świątyni ścianką drewnianą, w której znajduje się troje drzwi wahadłowych. Przedłużenie ścianki w górę tworzy balustradę chóru muzycznego. Nad przedsionkiem strop na belkach żelaznych z wysklepieniami. Przęsła wschodnie i zachodnie przesklepione krzyżowo. Bęben kopuły na czterech półkolistych arkadach. Na wysokości okien obiega kopułę galeria wsparta na żelaznych ozdobnych kroksztynach z kutą ażurową balustradą. Otwory okienne na zewnątrz ujęte w półwałek otaczający krawędź każdego otworu. Cała elewacja okraszona jest licznymi elementami sztukaterii, co jeszcze bardzie dodaje cerkwi uroku. Oddana do użytku w 1911 r.

W cerkwi znajdował się ołtarz główny drewniany z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, nad nim dużych rozmiarów krucyfiks. Ze środka kopuły zwisał duży pająk na 120 świec, wieczna lampka nad prezbiterium oraz mniejszych rozmiarów pająk pod chórem. Pozostałe sprzęty nie przedstawiały zbyt wielkiej wartości. W latach 60 - tych ówczesne władze państwowe wywiozły wszystkie sprzęty zgromadzone w cerkwi i zabroniły, by odbywały się tam nabożeństwa katolickie, które były tam odprawiane w większe święta. Od tego czasu drzwi do cerkwi są zamknięte.

Możliwe, że w bieżącym roku te drzwi od dziesiątek lat zostaną otwarte, że przez te drzwi zobaczy się przeszłość i możliwe, że będą to też drzwi do przyszłości tego obiektu. Piszę możliwe, gdyż od pomysłu do realizacji długa droga. Chociaż na początek wystarczy życzliwość władz lokalnych to byłoby dużo.

altSam lider to jeszcze za mało, potrzebne jest wsparcie i to wsparcie naukowe, bo do tego obiektu, aby spełniał nowe funkcje trzeba mieć wizję sięgającą daleko do przodu. Takie akurat jest w postaci Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Profesor Ryszard Michalski i profesor Joanna Kubicz deklarują podjecie prac nie tylko inwentarzowych, ale i stworzenie koncepcji zagospodarowania zabytku. Prace te wykonane zostaną przy pomocy studentów Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej wydziału Architektury Wnętrz w ramach studiów. Podsumowaniem naukowych zmagań z koncepcjami i inwentaryzacją innych zabytków w miejscowości byłaby wystawa właśnie w krzywieckiej cerkwi. Pierwsze robocze moje spotkanie z profesorami ASP odbyło się 17 I 2013 r. w Pałacu Lubomirskich na Bakończycach, gdzie odbywają się zajęcia ze studentami. [Zdjęcie powyżej].

Od pomysłu do realizacji daleka droga tym bardziej, że w tej chwili cerkiew jest własnością Skarbu Państwa, w którego imieniu nadzór nad budynkiem pełni Starostwo Powiatowe. Radni Gminy Krzywcza obecnej kadencji odrzucili wniosek o przyjecie świątyni. Tak więc trudności dużo, ale ważne, by wreszcie zacząć coś robić. Na początek otworzyć drzwi, posprzątać, ocenić możliwości, pokazać koncepcje rozwoju. A później tak, jak z cerkwią w Chyrzynce znajdą się finanse, by turyści i przyjezdni nie tylko robili sobie zdjęcia i z politowaniem kiwali głowami nad beznadziejnym losem świątyni, ale mogli także wejść do środka i podziwiać wnętrze tego cacka architektonicznego.

Ważne, by wreszcie po dziesiątkach lat, otworzyć te drzwi przeszłości i zobaczyć przez nie przyszłość.

Piotr Haszczyn

Zapraszamy na bloga - www.krzywcza.blogspot.com