Krzywcza - Trzy Kultury

Krzywcza - pełna wspomnień...

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Polish English French German Irish Russian Ukrainian
Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

Matka Boska Studzienna, Bolesna, Niechciana...

Email Drukuj PDF

Madonno krzywiecka
później reczpolska
bezkościelna
bezcerkiewna
wróć do nieba
tu nie jesteś już
nikomu potrzebna
(parafraza wiersza Andrzeja Potockiego)

Na swoje osobne miejsce w historii krzywieckiej parafii zasługuje Cudowny Obraz Matki Bożej Bolesnej. Obraz znajdował się w kościele już w 1720 r. nazywany był wtedy Najświętszej Panny Studziennej, więc należy go datować na początek XVIII w. W tym okresie w ołtarzu głównym były inne obrazy, ale wydaje się, że po wielu łaskach otrzymanych przez lud, a i z pewnością takich, które można uznać było za cud ikonę przeniesiono na godniejsze miejsce. Już w 1741 r. tak o nim wspominano:
„(...).w ołtarzu głównym znajdowały się 2 obrazy: jeden Najświętszej Maryi Panny łaskami słynący, który był pokazywany ludowi w święta, drugi odsłaniany w dni powszednie Niepokalanego Poczęcia (...).
Obraz malowany na desce przedstawia Matkę Boską z dzieciątkiem Jezus na prawej ręce. Ikona ma kształt półokrągły od góry, o wysokości 1,13 m i szerokości 0,55 m. Obecnie [przed renowacją] cały zasłonięty metalową sukienką [sukienka tak napradę była z płyty pilśniowej, na którą nałożono inne elementy]. Widoczne są tylko twarze. Był on związany z odpustem zupełnym obchodzonym w święto Matki Boskiej Bolesnej. Sam obraz nie przedstawia Maryji jako bolesną. Wydaje się, że odpust związany z tym obrazem nadał ikonie taki tytuł nie powiązany z elementami symbolicznymi.
W 1744 r. w dekrecie reformacyjnym biskup Wacław Sierakowski zalecał, aby:
"Obraz Najświętszej Maryi Panny w ołtarzu głównym istniejący i przez cudowny przez ludzi uważany i czczony, do którego liczni ludzie odnoszą dobrodziejstwa otrzymane. Rozpoznaje się, że specjalnie najjaśniejszy Jan Wiśniowski kanonik Płocki śmiertelną chorobą ogarniony Najświętszej Panny w tym obrazie przez czcigodną matkę swoją polecony zdrowie odzyskał, za które to wotum nabył i szatami srebrnymi dla tegoż obrazu przyodział, dlatego na pamiątkę i wdzięczność tych dobrodziejstw, aby Najświętsza Maryja Panna bardziej i częściej i lepiej na prośby ludzkie była wyczulona należy zaprowadzić księgę, w której by łaski i dobrodziejstwa otrzymane i na przyszłość spodziewane skrzętnie dokładnie i bez przerw notowane były zeznaniami świadków godnych z wszystkimi okolicznościami w tejże księdze tak przez osoby łaski otrzymującą jak przez świadków były podpisywane"


Podczas opisu kościoła z 13 września 1775 r. tak wizytator pisał:
"Ołtarz wielki snycerskiej roboty niedokończony w tym ołtarzu obraz Najświętszej Matki, na którym sukienka srebrna po części złocona i kameryzowana. Korony dwie z kamieniami u Matki Boskiej w wielkim ołtarzu wstawiono za teraźniejszego plebana. Wotywek przy tymże obrazie dziewięć, dawniejszych 7, a za proboszcza teraźniejszego przyczyniło się dwie".

W przekazach ustnych zachowała się łaska otrzymana przez ks. Józefa Bednarskiego (miejscowego proboszcza w latach 1824 - 1866), który w ciężkiej chorobie nogi zwróciwszy się o pomoc do Matki Boskiej Bolesnej został uzdrowiony.
Podczas wizytacji bpa Sebastiana Pelczara w 1905 r. tak przedstawia się wyżej wymieniony obraz: „Na wzmiankę zasługuje stary obraz Matki Boskiej w wielkim ołtarzu złotą blachą pokryty, przy którym znajdują się wota jako dowód łask otrzymanych.”
29 III 1968 r. odbyła się uroczystość intronizacji obrazu Matki Bożej Ormiańskiej. Pochodzi on ze Śniatynia na Podolu z kościoła ormiańskiego. Zabrali go ze sobą repatrianci w czasie wysiedlenia do Żurawicy, a później przekazano go do Przemyśla. Za staraniem ks. Stanisława Lorenca przywędrował do naszej parafii. Obraz na ludzkie oko piękny w porównaniu do cudownej ikony. Tak więc po raz pierwszy obraz Matki Boskiej Bolesnej, był już „niechciany”. Ale ks. proboszcz znalazł wyjście z tej sytuacji i podczas wielkich uroczystości w parafii nawiedzenia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, które rozpoczęły się 23 sierpnia 1970 r. postanowił przekazać ikonę do kościoła filialnego w Reczpolu. Tak tą uroczystość opisuje Kronikarz Krzywczy Michał Trawnicki:
„(...) Na chórze była też orkiestra z Reczpola i ślicznie przygrywała wszystkim do śpiewania pieśni w czasie czuwania i adoracji. Wspaniale uświetnili swą muzyką nasze czuwanie. O północy zaczęła się uroczysta msza św. - pasterka, jakby korona naszego czuwania. Kazanie w czasie pasterki wygłosił ks. misjonarz, który przygotowywał nas na to cudowne nawiedzenie. Po pasterce uformowaliśmy się do uroczystej procesji ze świecami i obrazem Matki Bożej, który był w naszym kościółku w głównym ołtarzu około 2 w nocy wyruszyliśmy w tej procesji w górę Kijowa na Reczpol - do tamtego kościółka. Po drodze w czasie procesji śpiewaliśmy pieśni ku czci i chwale Marii Niepokalanej. I gdy tak uroczyście doszliśmy do reczpolskiego kościółka, tu zaraz zaczęła się uroczysta msza św. Po mszy i kazaniu już dzień zaczął świtać ranną zorzą i już mamy poniedziałek 24 sierpnia 1970 roku drugi dzień nawiedzenia (...)”
Obraz od tego czasu przebywał w reczpolskiej cerkwi, która od lat 50 –tych XX w. służyła miejscowej społeczności za kościół. Miejscowi stolarze zbudowali mały ołtarzyk, umieszczono wota, modlono się i otrzymywano wiele łask. Świątynia była zbyt mała, więc postanowiono wybudować nowy kościół. W latach 90 – tych minionego wieku wykopano przed cerkiewką głębokie doły, gdzie zagaszono wapno, zwieziono żwir, wypalono w czynie społecznym kilkanaście tysięcy cegieł, ale Ci z „dołu” niech chcieli budować kościoła na „górze”, a Ci z „góry” na „dole”. Więc kościoła nie zbudowano za to cegłę przekazano na budowę szkoły.
Nastał pamiętny rok 1998 - Jubileuszu 600 lecia parafii Krzywcza. Podczas mszy świętej Jubileuszowej celebrowanej pod przewodnictwem J.E. ks. arcybiskupa Józefa Michalika ten ostatni polecił zmierzyć Reczpol od wschodu do zachodu i tam gdzie wypadnie środek zbudować kościół. Wprawdzie pomiaru miejscowości reczpolanie nie dokonali, ale doszli do porozumienia i wybudowali kościół na górnej części miejscowości. Oddano go do użytku we wrześniu 2006 r. Jednak w pięknej i dużej świątyni zabrakło miejsca dla Cudownego Wizerunku. Zakupiono nowe obrazy, a Matka Boża znalazła się na emeryturze na krzywieckiej plebanii. I można by zadać pytanie za Cudowną Madonnę:
– Dlaczego żeście mi to uczynili, ja przez 36 wysłuchiwałam waszych próśb i modlitw?
- No wiesz Matko Boża, tak to jakoś wyszło. Ciężko nam dojść do porozumienia, co do długości ławek, a ty żądasz byśmy odpowiedzieli Ci na tak trudne pytanie?. A zresztą teraz są takie czasy liczy się „full wypas”, a nie sentymenty.

Piotr Haszczyn

 

Artykuł powiązany - Madonna krzywiecka

Zapraszamy na blog  - http://krzywcza.blogspot.com/

Facebook Google Twitter Myspace Yahoo Blogger Digg Live Reddit Linkedin Icio Furl Techno Poleć na Gadu-Gadu Wykop Śledzik 7821217