Krzywcza - Trzy Kultury

Krzywcza - pełna wspomnień...

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Polish English French German Irish Russian Ukrainian
Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

Cerkiew i cmentarz w Chyrznce prace remontowe

Email Drukuj PDF

W linku tym będziemy informować o postępach prac remontowych w Chyrzynce.

Od czerwca 2010 r. prace porządkowo - zabezpieczające przy cerkwi podjął pan Janusz Śmigielski z grupą przyjaciół. Również dzięki jego inicjatywie odnowiono dwa nagrobki na cmentarzu w Chyrzynce. Na wiosnę 2011 Janusz odkrzaczył cmentarz, wykosił trawę, postawił nowy krzyż.

alt alt

alt alt

alt

 

Więcej zdjęć na: https://picasaweb.google.com/106773006429031175997/Chyrzynka#

Przy cerkwi zostały wykonane następujące prace: wycinka krzaków, koszenie trawy, zabezpieczenie na zimę: foliowanie kopułek, zabicie deskami okien, zamknięcie cerkwi. W 2011 r. podjęto inicjatywę przejęcia cerkwi przez Stowarzyszenie Wrota Karpat sprawa jest w toku - sprawozdanie poniżej. Niespodziewanie przy okazji przenosin resztek cerkwi z Kupnej do Godkowa, przy wielkiej pomocy Pani Profesor Romany Cielątkowska z Politechniki Gdańskiej, nadarzyła się okazja do prac konserwatorskich wnętrza świątyni - polichromii, które zostaną wykonane w sierpniu 2011 r.

Zdjęcia na: https://picasaweb.google.com/106773006429031175997/Chyrzynka#

ZDJĘCIA Z PRAC AUTORSTWA JANUSZA ŚMIGIELSKIEGO

https://picasaweb.google.com/117168910276278027082/Chyrzynka2011AlbumPracWykonanychWChyrzynceIKupnyZdjatkaAutorskieJanuszaSmigielskiego

W 2015 r. wykonano w cerkwi kamienną posadzkę . Poddano również renowacji następny fragment polichromi.

Jak już informowałem wcześniej podczas prac remontowych w ubiegłym roku na belkach sufitowych odkryto polichromię z czasów budowy cerkwi. Jest to powtarzający się motyw graficzny wykonany prawdopodobnie z szablonu. Farba malunku koloru sadzy, a być może jest to sadza zmieszana z innymi naturalnymi substancjami, gdyż farba jest nietrwała. Widać to szczególnie na zaciekach, gdzie wzór jest całkowicie rozmyty. Poniżej zdjęcie z fragmentem polichromii.

alt

I znów cerkiew na Chyrzynce opasały rusztowania. Tym razem od początku lipca 2014 r. trwają prace przy wymianie poszycia dachowego nad Babińcem. Przy okazji zostały wymienione stare deski z części szczytowych konstrukcji świątyni oraz podbitka i inne elementy drewniany. Za tydzień będzie można podziwiać całość brył cerkwi z zewnątrz po remoncie. [Zdjęcia z dnia 16 VI 2014 r.]

alt

alt

alt

We wrześniu i październiku 2013 r. -  trwały prace przy konserwacji ściany ikonostasu w cerkwi w Chyrzynce. O ich efektach możemy przekonać się oglądając poniższe zdjęcia.

alt

Usuwanie brudu z polichromii

alt

Spruchniałe elementy

alt

Ściana ikonostasu po remoncie

Cerkiew w Chyrzynce ciągle pięknieje. Zakończył się pierwszy etap remontu dachu. Zmieniono poszycie dachowe nad prezbiterium i nawą główną. Zabrakło pieniędzy na babiniec. Pięknie prezentują się cebulaste kopułki na tle dzikiego wina. Trwają obecnie prace [12 IX 2013] prace przy renowacji ściany pod ikonostas, które wykonują p. Wajdowie. Drewno niestety nie jest w najlepszej kondycji, dlatego niektóre elementy drewniane trzeba wymienić na nowe. To, co pozostało konserwuje się odpowiednimi preparatami chemicznymi oraz czyści i przywraca pierwotny wygląd.

alt

alt

alt

REMONT DACHU

Stowarzyszenie Wrota Karpat Wschodnich gospodarz cerkwi w Chyrzynce prowadzi dalsze prace remontowy przy tym zabytkowym obiekcie. Dzięki finansom od Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu na ukończeniu [26 VII 2013 r.] są prace przy zmianie poszycia dachowo świątyni. Zakres prac obiął poszycie dachowe nad prezbiterium i nawą główną. Wymieniono niektóre zmurszałe krokwie, wykonano całkowicie nowe deskowanie dachu oraz poddano wymianie cebulkowate wieżyczki nad prezbiteriom i nawą główną. Przy okazji dokonano cennych odkryć. Okazało się, że belki nad sufitem obiektu są pokryte polichromią o motywach roślinnych. Podczas remontu [w 1911 r.] od spodu do belek przebito deski, a na nich wykonano obecną polichromię. Ta starsza na belkach pochodzi prawdopodobnie z czasów budowy cerkwi [1857 r.]. Drugie odkrycie dotyczy kopuły nad nawą główną, która pierwotnie był umieszczona nie na środku nawy, jak obecnie, leczy bliżej prezbiterium. Przeróbki tej dokonano prawdopodobnie przy wymianie poszycia dachowo z gontów na blachę. Niestety zabrakło już środków finansowych na wymianę dachu nad babińcem. Cerkiew w Chyrzynce piękniej każdego roku z czego się trzeba cieszyć i gratulować nowym gospodarzom determinacji w rewitalizacji obiektu.

alt

Remont głównej kopuły

alt

Konstrukcja kopułki nad prezbiterium

alt

Wyremontowana kopułka nad prezbiterium

alt

Widok od strony północnej

alt

Widok od strony południowej

KONSERWACJA POLICHROMII

W miesiącu sierpniu 2012 r. rozpoczęły się prace przy konserwacji polichromii. W zasadzie pierwszy etap. Konserwacją objęto sufit i częściowo ściany w prezbiterium świątyni. Prace konserwacyjne wykonywali Państwo Wajdowie. Możemy się przekonać o efektach ich pracy, które zakończyły się w październiku. Należy się cieszyć z tego następnego kroku, który przybliża do celu, którym jest pełna konserwacja obiektu. Serdecznie dziękuję p. Kazimierze Wajdzie za udostępnienie zdjęć.

Narożnik południowo -zachodni polichromii przed konserwacją

alt

 

Ściana południowa przed konserwacją

alt

Stan w czasie czyszczenia polichromii

alt

alt

alt

Stan po konserwacji

alt

alt

 

CERKIEW PO REMONCIE

Jak napisano poniżej w lipcu ropoczęły się prace remontowe przy cerkwi w Chyrzynce. Zakończyły się one w połowie sierpnia 2012 r. Jak napisałem w poprzednim artykule wymieniony tam fornt robót został wykonany. Zostało ubite również klepisko wewnątrz świątyni. W chwili obecnej cerkiew nieco podniesiona do góry prezentuje sie bardziej okazale. Możemy przekonać się o tym ogladając poniższe zdjęcia. Foto - Janusz Śmigielski.

alt

alt

alt

alt

alt

REMONT CERKWI

Cerkiew w Chyrznce doczekała się generalnego remontu. Od marca 2012 r. Stowarzyszenie Wrota Karpat Wschodnich wynajmuje cerkiew wraz z terenem od Nadleśnictwa Krasiczyn i jest inwestorem obecnych prac. Na koszt stowarzyszenia wydzielono wcześniej działkę cerkiewną z kompleksu leśnego. Prace zostały rozpoczęte w lipcu 2012 r. Wykonuje je firma Arkady z Jarosławia, a finansuje je Wojewódzki Konserwator Zabytków. W zakresie prac jest wykonanie kilkunastu betonowych pecków, na których będzie stała cerkiew, wymiana najbardziej zużytych belek, podniesienie świątyni kilkanaście centymetrów w górę, wykonanie podmurówki z kamieni polnych, wykonanie odwodnienia, konserwacja elementów drewnianych. W chwili obecnej po podniesieniu i ustabilizowaniu cerkwi na specjalnych legarach, odkopano podmurówkę, wymieniane są zmurszałe i zagrzybione bekli oraz czyszczone są kamienie do powtórnego ich użycia. Prace są wykonywane dość szybko i fachowo. Jeżeli tempo prac się utrzyma to wydaje się, że zakończą się z końcem lipca o czym z radością informuję.

Piotr Haszczyn

alt

alt

alt

UROCZYSTA LITURGIA W RYCIE WSCHODNIM

Zabiją dzwony...

Jeszcze kilka miesięcy temu NIKT, by nie powiedział, że Chyrzyńska cerkiew ożyję, że znów zgromadzą się w niej wierni, zabrzmi śpiewem, modlitwą... A jednak spełniły się słowa poety Janusza Śmigielskiego:

(...) Zabiją jeszcze dzwony, nutą proszącą świat.
Zbudzą ludzkie sumienia i staniesz się symbolem.
Choć prawie niemożliwe, doczekasz swego dnia.
Jedność tworzenia sprawi, że już nie będzie boleć (...)

I zabiły nie dzwony, ale mały dzwonek wzywając wiernych na Liturgię z okazji Przemienienia Pańskiego.

Zakrystianka

Ale niczym zabił dzwonek trzeba było niemało wysiłku, aby przygotować cerkiew, w której ostanie modlitwy ucichły ponad 60 lat temu. Tym karkołomnym zajęciem zajęła się profesor Romana Cielątkowska, która na czas tego wydarzenia stała się zakrystianką. Przygotowane stoły z białymi obrusami stały w odpowiednim miejscu, ikony, krzyż, stolik na świece, kwiaty, dzwonek na dzwonnicy, ławki, nawet woda mineralna dla spragnionych. Na drogach dojazdowych kierunkowskazy. Pomagali jej w tych przygotowaniach Janusz Śmigielski, pani doktor Joanna Arszyńska oraz grupa studentek i być może jeszcze ktoś. To duże logistyczne przedsięwzięcie wypadło wzorowo.

Oczekiwanie

Już na godzinę przed uroczystością główni organizatorzy wymienieni wyżej byli przy cerkwi, by sprawdzić czy wszystko w porządku. Byli obecni także dziennikarze i telewizja. Jak zwykle przy takich uroczystościach pytanie: Czy będą ludzie? - byli. Wielka nagrodą dla organizatorów był widok szuru samochodów zdążających do cerkwi oraz autokar z mieszkańcami Godkowa. Bijący dzwonek [zgodnie z tradycją dzwoni się przez 10 minut przed rozpoczęciem liturgii], witał wszystkich zdążających do świątyni. Przybył również Jego Ekscelencja Włodzimierz Roman Juszczak biskup Eparchii Wrocławsko - Gdańskiej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, który przewodniczył liturgii oraz ks. mitrat Andrzej Soroka, z parafii greckokatolickiej w Elblągu i Pasłęku wraz ze swoimi wiernymi. Obecni byli również księża rzymskokatoliccy z Krzywczy Janusz Wilusz i Krasiczyna Wiesław Kałamarz i Stanisław Bartmiński oraz greckokatoliccy z Przemyśla. Z władz przybyli p. wojewoda Małgorzata Chomycz, Wojewódzki Konserwator Zabytków Grażyna Stojek, Wójt Gminy Krzywcza Witold Szpytman oraz wywodzący się z Kupnej Stanisław Bajda Wojewoda Przemyski z lat 90 tych. A wiernych pełna cerkiew ludności rzymsko i greckokalickiej z wymienionego Godkowa, ale również z Przemyśla, Krzywczy, Chyrzyny, Chyrzynki, Kupnej, Chołowic i innych miejscowości. Była też przedstawicielka kościoła ewangelickiego.

Liturgia

Cerkiew pełna ludzi. Z boku chór, który śpiewem nadawał ton całej liturgii. Przed ikonostasem koszyczki z owocami. Bo w dzień święta Przemienienia Pańskiego wierni obrządku greckokatolickiego je święcą. Liturgia mszy świętej w rycie wschodnim robi wrażenie i chociaż długa jest bardzo dynamiczna. Wspólnie koncelebrują ja również księża katoliccy. Podczas powitań i kazania mówcy używają również języka polskiego. Po liturgii mszy świętej ks. Biskup poświęcił owoce. Następnie ze wszystkimi wiernymi pozowała do pamiątkowego zdjęcia przed cerkwią. Owoce z koszyczków też szybko zniknęły jedzone przez uczestników uroczystości.

Co pozostanie?

Chyba nigdy w historii cerkwi w Chyrzynce nie odwiedził jej ks. biskup i tylu wiernych z trzech obrządków. Ożyła szeptem modlitw, śpiewów, refleksji. Ale, co pozostanie? Tego nie wiem. Jedno jest pewne na pewno już na stałe dźwignęła się z ruiny.

Piotr Haszczyn

INFORMACJE O WYDARZENIU W MEDIACH ELEKTRONICZNYCH

Atykuł Ramany Cielądkowskiej

http://www.cerkiew.net.pl/Wiadomosci/wiadomoscjedna.php?rss=tak&polaczenie=wiad_1309335650

http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosci/spoleczne/ekumeniczne-uroczystosci-w-chyrzynce/5146071

http://www.cerkiew.net.pl/Wiadomosci/wiadomoscjedna.php?rss=tak&polaczenie=wiad_1313943603

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110806/TURYSTYKA02/973867505

Film z uroczystości w cerkwi na Chyrzynce

http://youtu.be/VGwtbB9mtz0

Film z aktualności - Telewizaja Podkarpacka

http://www.youtube.com/watch?v=ZnxzS5Xv2fo&feature=player_embedded

REPORTAŻ MARKA CYKNARA

http://chyrzynka.wrzuta.pl/audio/5YQsVqDZGkd/chrzynka_i_kupna_audycja_radia_rzeszow_cynkar_marek

Fotorelacja - zdjęcia Piotr Haszczyn

alt

alt

alt

 

 

alt

alt

alt

alt

PRACE ROZPOCZĘTE

W dniu 2 sierpnia 2011 r. pani profesor Romana Cielątkowska przywiozła nowe ramy okienne do cerkwi oraz kopie ikon, które sama "napisała", również krzyż, który będzie zaczątkiem nowego wystroju cerkwi.

alt

3 sierpnia rozpoczęły się prace zabezpieczające przy polichromii chrzyńskiej. Ekipa pod kierunkiem dr Joanny Arszyńskiej rozpoczęła prace inwentarzowe malowideł oraz inne związane z przygotowaniem do konserwacji.

alt

alt

 

Cerkiew zmienia swój wygląd. Po montażu okien, widać, że już nie jest opuszczona. Na ukończeniu są prace zabezpieczające polichriomię [17 VIII 2011] ostatni etap to gruntowne czyszczenie malowideł, pierwszy raz od wielu dziesiątek lat.

alt alt

alt

Poniżej prezentujemy rozwinięte informacje na ten temat opracowane przez Janusza Śmigielskiego. Również na: http://www.niezapominajkowo.com.pl/node/34

 

Szanowni Państwo!

Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota Karpat Wschodnich" z Birczy pragnie serdecznie podziękować wszystkim osobom i instytucjom, które wsparły inicjatywę ratowania cerkwi p.w. św. Szymona Słupnika w Chyrzynce. Zawsze wiedzieliśmy, że los zrujnowanej świątyni nie jest Państwu obojętny, ale i tak efekty akcji przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Zgromadzone dzięki Państwa wrażliwości i hojności pieniądze zostaną w pierwszej kolejności wykorzystane, zgodnie z zapowiedzią, na geodezyjne wydzielenie działki zabudowanej cerkwią. Operacja ta pozwoli na rozpoczęcie dość skomplikowanej procedury przekazania świątyni stowarzyszeniu "Wrota Karpat Wschodnich". Pozostałe środki przeznaczymy na odnowienie zrujnowanych cerkiewnych wieżyczek nad babińcem i prezbiterium, tak by po Państwa ofiarach pozostał trwały, materialny ślad. W dalszej perspektywie, już po przekazaniu świątyni, planujemy jej remont i przeznaczenie na działalność wystawienniczo-muzealną, ale z jednoczesnym zachowaniem funkcji sakralnych. Szczerze wierzymy, że razem uda nam się zamierzony cel osiągnąć.

Jeszcze raz gorąco dziękujemy!

Z poważaniem

Tomasz Gierula (wiceprezes LOT "Wrota Karpat Wschodnich", Bircza)
Janusz Śmigielski (Chołowice)
Agata Tarnas-Tomczyk (Wrocław)
Zdzisław Sierpiński (Kraków

 

Pewnej niedzieli, dwa lata temu, fotografując pierwsze oznaki budzącej się właśnie wiosny, przemierzając jej śladami łąki nad brzegiem Sanu, dotarłem do Chyrzynki, małej, liczącej zaledwie kilka domów osady, położonej w pobliżu moich rodzinnych Chołowic. Tuż przy polnej drodze, na niewielkim wzniesieniu, wśród drzew, w gęstwinie krzewów, zobaczyłem drewnianą cerkiew. Wiedziałem, że tu stała, jednak nigdy wcześniej w niej nie byłem. Sforsowałem splątane zarośla, odsunąłem wyjęte z zawiasów drzwi i wszedłem do wnętrza świątyni, słabo oświetlonego pojedynczymi promieniami słońca, wpadającymi przez okna pozbawione szyb, częściowo osłonięte deskami. Nie było podłogi, wzdłuż ścian kiełkowały skrzypy, z chóru wspartego na dwóch przechylonych słupach zwieszały się firany pajęczyn. Spoza chmury wirujących w powietrzu drobinek pyłu dostrzegłem na sklepieniu wyrysowaną wciąż wyraźnymi barwami scenę Zmartwychwstania i umieszczone wokół niej wizerunki czterech Ewangelistów, po lewej stronie nawy, pomiędzy oknami, polichromię przedstawiającą Pokłon Trzech Króli, po prawej zaś Chrzest w Jordanie. Ze stropu nad prezbiterium surowo spoglądał otoczony promienistym nimbem Bóg Ojciec…
Miałem wrażenie, że znalazłem miejsce, w którym słychać jeszcze szept modlitw sprzed przeszło półtora wieku. Tam o historii opowiadała każda belka. Czas się zatrzymał. Na chwilę. Trzeba tę chwilę wydobyć z niepamięci, sprawić, żeby przetrwała. Napisałem do Agaty Tarnas-Tomczyk, do Wrocławia, wysłałem zdjęcia. Postanowiliśmy, że założymy profil poświęcony cerkwi w Chyrzynce na jednym z popularnych portali społecznościowych. Obraz i słowo trafiły do ludzi, tych o otwartych umysłach i sercach, zdolnych docenić wartość odkrywania i rozumienia przeszłości. Także tej pogranicznej, trudnej, przesiąkniętej latami wzajemnych oskarżeń, pielęgnowanej niechęci, ukrywanej wrogości. Rozumienia ponad podziałami, jako części każdego z nas, tego co nas ukształtowało, z czego stworzymy podstawę dla przyszłych pokoleń.
Przede wszystkim pojawiły się pytania o przyczyny braku reakcji ze strony odpowiednich instytucji, ale również deklaracje pomocy, jakiejkolwiek możliwej. Szybko okazało się jednak, że mimo chęci i ogólnej właściwie przychylności, to nie tyle brak funduszy na przeprowadzenie odbudowy obiektu, co przeróżne względy formalne i prawne stanowiły zasadniczą przeszkodę. Kroki podejmowane indywidualnie musiały, siłą rzeczy, mieć dość ograniczony zakres. Konieczne stało się zatem znalezienie osób, czy organizacji, które mogłyby oficjalnie reprezentować potrzeby czekającego na ratunek zabytku. Tymczasem lato wyraźnie pokazało, jak pilne jest uporządkowanie terenu wokół cerkwi. Bujnie rozrosła roślinność ciasno obejmowała ściany świątyni, niemal wdzierając się do środka. Systematycznym odkrzaczaniem i wykaszaniem przycerkiewnych chaszczy, własnym nakładem sił i środków, zająłem się sam. Równocześnie, razem z Agatą, szukaliśmy wszelkich pomocnych informacji, rozpatrując różne możliwości działania. W ten sposób poznaliśmy Tomasza Gierulę z Łubna, wiceprezesa LOT „Wrota Karpat Wschodnich”, od kilku lat podejmującego prace renowacyjne na cmentarzach gminy Bircza i okolicy, także zainteresowanego losami cerkwi w Chyrzynce. „Wrota” planowały jej wydzierżawienie od aktualnego właściciela, mianowicie Nadleśnictwa Krasiczyn. Połączenie sił zaowocowało w listopadzie ubiegłego roku wspólną akcją zabezpieczającą świątynię przed zimą, w której wziął udział także Zdzisław Sierpiński z Krakowa, z żoną i synami, już wcześniej kilkakrotnie obecny w Chyrzynce w trakcie prac porządkowych. Zaś w marcu bieżącego roku, ogłoszeniem i pomyślnym przeprowadzeniem przeze mnie i Agatę zbiórki funduszy przeznaczonych na pokrycie kosztów pomiaru geodezyjnego, dokonanego w celu wyodrębnienia działki cerkiewnej z kompleksu leśnego, niezbędnego dla zamierzanego przez „Wrota” przejęcia nieruchomości.
Jest wszakże jeszcze jeden wątek tej historii, równoległy, lecz ściśle powiązany z losami chyrzyńskiej cerkwi, wątek cmentarny, specyficznie ludzki, ważny i niewątpliwie ponadczasowy. Otóż w maju zeszłego roku, na nieczynnym już, zapuszczonym chyrzyńskim cmentarzu, usytuowanym kilkaset metrów od cerkwi, przy drodze do niej wiodącej, natknąłem się na częściowo zniszczony, zarośnięty zielskiem nagrobek. Nie sposób go było ominąć, ani w dosłownym, ani też symbolicznym znaczeniu. Był akurat 30 maja, dokładnie tego samego dnia 1937 roku zmarła spoczywająca w tym miejscu Tatiana Szwed. Kamień przemówił? Odtąd zdarzenia przyspieszyły. Kilka dni później do Chyrzynki przyjechali na prośbę Agaty przedstawiciele „Magurycza”, wraz z założycielem i „głową” Stowarzyszenia, Szymonem Modrzejewskim. Nagrobek Tatiany i jej męża Grzegorza został fachowo odrestaurowany. Odwiedzono też cmentarz w Kupnej, gdzie był pochowany ostatni przed wojną chyrzyński proboszcz, ks. Ignacy Chylak, i wstępnie określono plany dalszych na nim działań. Obecnie już formalnie członkowi „Magurycza”, przybył mi kolejny teren do opieki. Tak oto ci, którzy odeszli dopominają się o pamięć u potomnych. Ile pamięci, tyle życia…
W ostatnich dniach maja bieżącego roku pojawiła się dla Chyrzynki nowa, zupełnie nieoczekiwana szansa odzyskania dawnej świetności. Pani Profesor Romana Cielątkowska z Politechniki Gdańskiej, przy okazji organizowania przenosin pozostałości cerkwi w Kupnej, zaangażowała się w ratowanie również chyrzyńskiej świątyni.
We wszystkim, zawsze najważniejszy pozostaje człowiek i droga, jaką podąża do realizacji wybranego celu.

Janusz Śmigielski

Facebook Google Twitter Myspace Yahoo Blogger Digg Live Reddit Linkedin Icio Furl Techno Poleć na Gadu-Gadu Wykop Śledzik 7821217