Przed laty okres końca zimy to czas żniw lodu. Przy większości dworów istniały lodownie, w których przechowywano żywność i inne produkty. Nie zachowały się jednak na ten temat informacje. Pozyskiwaniem lodu zajmowali się miejscowi chłopi wyrzynając bryły lodu z Sanu, a następnie przewożąc do zaprzęgami konnymi do lodowni lub piwnic. Lód z Sanu wykorzystano również w karczmach do chłodzenia piwa, a nawet na sprzedaż. Poniżej fragment wspomnień Mardacheusza Gallera z Krzywczy przypomina tą zapomnianą funkcję Sanu:
Ale lód z Sanu latem, jak? W zimowe dni San pokrywał się grubą warstwą lodu, po której sanie zaprzężone w konie ślizgały się na duże odległości. Znaleziono pewnego żydowskiego pioniera, który wykopał duży dół i przykrył go słomą. Zimą zatrudnił wielu pogan, którzy wykuwali wielkie bloki lodu i przywozili je do tego żydowskiego dołu, gdzie wypełniali go lodem. Ten lodowy magazyn trzymał się przez całe lato i kupowali u niego lód na uzdrowienie, wrażliwi kupowali lód, by pić zimną lemoniadę w szabatowe popołudnie.
Piotr Haszczyn [luty 2026]
Proces ciecia lodu oraz lodownia przedstawiona na poniższym filmiku : https://www.youtube.com/watch?v=b1dnyrHuPos
Jeśli doceniasz moją pracę postaw kawę Kliknij





